Grupy >> Teatr i dramat >> Forum >> Teatr Wierszalin zainaugurował sezon spektaklem "Ofiara Wilgefortis" - czyli co to ma wspólnego z Olgą Tokarczuk
Autor Wypowiedź
Wprawdzie nie jest to premiera, ale za to spektakl oparty został na motywach powieści Olgi Tokarczuk "Dom dzienny, dom nocny". Poza tym warto odwiedzić sam teatr, zdecydowanie wyrózniający się zarówno problematyką jak i estetyka proponowanych spektakli na tle polskiego teatru.

http://www.wierszalin.pl

tak piszą o spektaklu na stronie teatru:


"Średniwieczny apokryf o świętej WILGEFORTIS opowiada o dziewczynie, którą Chrystus na znak miłości obdarował... brodą upodabniając w ten sposób jej twarz, do swego boskiego oblicza. Lud dostrzegł w tym zdarzeniu fakt cudowny, ojciec zaś widział znak hańby i działalności szatana. Ukrzyżował Wilgefortis ze słowami "Skoro on jest twoim kochankiem, to umrzesz jak on!". Lud przechował wizerunek świętej Wilgefortis - ukrzyżowanej dziewczyny z twarzą Chrystusa."

Faktem jest, że Tokarczuk jest przez teatr ostatnimi czasy bardzo lubiana. Na początku tego roku w ramach projektu "Olga Tokarczuk z Wałbrzycha", w oparciu o jej książkę "Prowadź swój pług przez kości umarłych" powstał spektakl "Gniew" i instalacja "Prowadź nas przez kości umarłych"

http://teatr.walbrzych.pl/spektakle/olga-tokarczuk-z-walbrzycha/

07 września 2010, 14:56:13
Na podstawie tej samej powieści co spektakl z Wałbrzycha "Prowadź swój pług przez kości umarłych" w Teatrze Polskim w Poznaniu kilka dni temu odbyła się premiera spektaklu "Pomórnik. Kryminał ekologiczny."

Tak o spektaklu pisze Agnieszka Misiewicz:

"Emilia Sadowska wyłapała z książki Tokarczuk wiele "smaczków", przede wszystkim w warstwie dialogowej. Sporo ciekawych pomysłów, szczególnie dotyczących kreacji postaci, zostało jednak przez nią pominiętych, lub zastąpionych jej własnymi, niekoniecznie trafnymi. Najbardziej widać to w postaciach Dobrej Nowiny i Dyzia. Ona została przerysowana na drapieżną gotkę, tylko na podstawie jej zamiłowania do kryminałów, on z nieśmiałego, ale niezwykle intrygującego chłopaka, stał się zadziornym młokosem. Niepotrzebnie. Takich prostych skojarzeń jest więcej, ale na szczęście równoważą je postaci przez Sadowską bardzo dobrze ubarwione - Dentysta w poplamionym fartuchu, znieczulający alkoholem siebie zamiast pacjentów (Piotr Kaźmierczak), nieco znerwicowana Młoda Dyrektorka w wykonaniu Anny Sandowicz, prosty Myśliwy Michała Kalety czy Żona Prezesa - fantastyczna Teresa Kwiatkowska. Stworzone zostały z niebywałym humorem i groteską, wprowadzając na scenę mnóstwo życia. Oczywiście niezwykle barwna jest sama Duszejko (kolejna udana kreacja Barbary Krasińskiej). Nie udało się jednak przedstawić skomplikowanych relacji głównej bohaterki z sobą samą, a tym bardziej - z innymi postaciami - Dyziem, Dobrą Nowiną czy Matogą - najmocniej uwypuklony został wątek romansu z Borosem."

link do całości recenzji:

http://www.teatralia.com.pl/artykuly/2010/wrzesien_2010/170910_tprz.php

17 września 2010, 14:24:08
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się